Forum www.klanecchi.fora.pl Strona Główna

Forum www.klanecchi.fora.pl Strona Główna -> Ecchi - recenzje -> Elfen Lied

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu  
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Jak oceniasz to anime ?
1 - bardzo słabe
0%
 0%  [ 0 ]
2
0%
 0%  [ 0 ]
3
0%
 0%  [ 0 ]
4
0%
 0%  [ 0 ]
5
0%
 0%  [ 0 ]
6 - świetne !
100%
 100%  [ 5 ]
Wszystkich Głosów : 5

Autor Wiadomość
Borytan
Borytan-Mod



Borytan-Mod
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 101
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań


PostWysłany: Wto 0:56, 26 Sty 2010    Temat postu: Elfen Lied



Uwaga, czytasz na własną odpowiedzialność. Tekst może zawierać opis elementów lub całości fabuły !

Elfen Lied

Rok wydania: 2004
Czas trwania: 13×23 min
Gatunki: Dramat, Horror, Ecchi, Fantasy, Romans


tanuki.pl napisał:
Na początku słowo ostrzeżenia: Elfen Lied nie jest propozycją dla nieodpornych; świat, w którym żyjemy, jest pełen okrucieństwa, które tutaj przedstawiono bez osłon czy łagodzenia. Z tego powodu jedni mówią o tej serii „obrzydlistwo”, a inni – „wyrzut sumienia”. A rozlew krwi to dopiero niewinny początek.

Kouta – świeżo upieczony absolwent liceum – przybywa studiować do miasta, w którym mieszka jego dawno nie widziana kuzynka Yuka. Dziewczyna ewidentnie bardzo go lubi – i w dodatku ma być jego koleżanką z roku. Kouta zamieszkuje w małym, zamkniętym już pensjonacie (należącym do rodziny Yuki), a w zamian ma zająć się jego sprzątaniem. Zrządzeniem losu już w pierwszych chwilach po przyjeździe chłopaka, podczas spaceru po plaży, Kouta i Yuka natykają się na dziwną dziewczynę, nagą jak ją matka rodziła i mówiącą jedynie „Nyuu”. Na głowie Nyuu (bo tak ją nazywają) ma dwa niewielkie rogi… To spokojne spotkanie na plaży jest z pewnością zaskoczeniem dla widza, który rozpoznaje w Nyuu Lucy – tajemniczą, krwiożerczą i obdarzoną telekinetycznymi zdolnościami istotę, której ucieczka ze strzeżonego, przypominającego fortecę kompleksu (połączona z rzezią dziesiątków uzbrojonych po zęby strażników) rozpoczyna pierwszy odcinek. Skąd ta nagła odmiana? Czemu Kouta tak gorliwie opiekuje się zupełnie obcą dziewczyną? Skąd tak naprawdę uciekła Nyuu i czemu władze tak desperacko chcą ją zgładzić? Historia gmatwa się z każdą upływającą chwilą.

Trzynaście odcinków trzyma widza w napięciu, stopniowo odsłaniając historię dramatu pierwszych przedstawicieli nowej rasy, zmienionych w króliki doświadczalne. Historię dramatu odrzuconych, pozbawionych miłości dzieci, stających się ofiarami własnego gniewu na oczywistą niesprawiedliwość, będącą ich udziałem. Historię, której bohaterowie zataczają koło, by znów stanąć twarzą w twarz. Historię o tym, jak jedno niewinne kłamstwo może złamać życie wielu ludzi. Historię tego, ile warte może być jedno krótkie „przepraszam”. A przecież główny wątek to jeszcze nie wszystko, będziemy bowiem mieli okazję poznać rzucającą cień na toczące się wydarzenia przeszłość kilkorga bohaterów drugoplanowych. Aż trudno uwierzyć, że wszystko to udało się zmieścić w ledwie trzynastu odcinkach! Na dodatek mamy zakończenie, o którym fani serialu dyskutują bez końca, spierając się o to, co właściwie się stało…

Manga autorstwa Lynn Okamoto nie należy raczej (od strony artystycznej) do dzieł wybitnych, i miałem pewne obawy co do tego serialu. Jednakże efekt pracy Seijiego Kishimoto (odpowiedzialnego za projekty postaci) mile mnie zaskoczył, mimo że pewne przerysowania – spadek po mandze – pozostały. Całość jest narysowana sprawnie, z uwagą dla detalu… Z początku zdziwiony byłem liczbą zbliżeń postaci, jednak ta tajemnica wyjaśniła się, gdy zaczęły pojawiać się wersje DVD – to, co w Japonii wyemitowano w TV, było zwyczajnie obciętą wersją wydania szerokoekranowego. Uwagę zwraca też świetnie dobrana, bardzo nastrojowa muzyka; piosenka tytułowa śpiewana jest po łacinie. W serii pełno jest ciekawych zapożyczeń, zdradzających fascynację twórców szeroko pojętą kulturą niemiecką. Tytuły odcinków są niemieckie, zaś przepiękna animacja początkowa bardzo wyraźnie nawiązuje do prac Gustava Klimta (zwłaszcza np. Pocałunku). Sam tytuł serii zapewne pochodzi z tak samo zatytułowanej pieśni ze zbioru autorstwa dziewiętnastowiecznego poety romantycznego, Eduarda Friedricha Mörike. Wciąż wydawana manga i niewątpliwy sukces – także sukces licencyjny za granicą – oraz rodzące dyskusje zakończenie każą przypuszczać, że z czasem zobaczymy kontynuację tej ciekawej, choć ponurej i ogromnie kontrowersyjnej serii.
wa-totem, 7 marca 2005



Odcinki :
[link widoczny dla zalogowanych]


Anime super mocne, bardzo działa na psychikę, elementy dramatu i horroru są ze sobą tak splecione iż z czystym sumieniem mogę powiedzieć - to anime zapadnie wam w pamięci na zawsze. Nie polecam osobom o słabych nerwach, zwłaszcza lubiącym wczuwać się w anime. Elfen Lied co prawda raczej nie straszy, lecz ta genialna tragedia zmysłowo i z wyczuciem doprawiona elementami ecchi, a "co gorsza" pozostająca romansem trzyma widza w stanie emocjonalnej agonii ( a raczej wycieńczenia ). Powiem w prost - sam byłem bliski płaczu :) Bardzo polecam jeżeli szukacie mocnych wrażeń, odradzam jeżeli chcecie się zrelaksować - 6/6


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Asobu
Pierwsza Dama



Pierwsza Dama
Dołączył: 23 Sty 2010
Posty: 89
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z psychiatryka


PostWysłany: Pią 22:01, 29 Sty 2010    Temat postu:

Noo anime jest boskie *.*

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.klanecchi.fora.pl Strona Główna -> Ecchi - recenzje Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Regulamin